Psst...

Do you want to get language learning tips and resources every week or two? Join our mailing list to receive new ways to improve your language learning in your inbox!

Join the list

Polish Audio Request

jats15
372 Words / 1 Recordings / 0 Comments

DROGI JURKU!
Jestem w Polsce już dłużej niż tydzień. Bardzo jestem zadowolony z pobytu w Waszym kraju.
Nie wyobrażasz sobie, jak gościnnie i serdecznie zostałem przyjęty przez Marka i jego przyjaciół.
Szkoda, że nie znasz Oli ani Tadka (to moi nowi znajomi).
Przed przyjazdem do Warszawy sądziłem, że będę mieszkał w hotelu, a tymczasem Tadek oddał mi swój pokój. Miesz­kam więc na Starym Mieście.
Mam ci wiele do opowiedzenia.
Każdy dzień przynosi wciąż nowe wrażenia, każdy dzień wypełniony jest zwiedzaniem i poznawaniem nowych ludzi. Jestem zajęty od rana do wieczora.
Przed kilku dniami zostałem zaproszony na spotkanie dzien­nikarzy ze studentami. (Tadek jest dziennikarzem.)
W tym tygodniu organizowane są w Klubie Księgarza dwa spotkania pisarzy z czytelnikami.
Myślę, że uda mi się pójść przynajmniej na jedno z nich: na spotkanie z Janem Parandowskim.
Będę w Warszawie jeszcze przez całe dziesięć dni, to znaczy do dwudziestego lipca.
Zaplanowaliśmy kilka ciekawych wycieczek, między innymi do Żelazowej Woli i do Wilanowa. Zobaczę wreszcie miejsce urodzenia Chopina i dowiem się jeszcze czegoś no­wego o wielkim kompozytorze.
Następnie pojedziemy do Krakowa. Tam pozostaniemy przez tydzień.
Nie wiem, czy starczy nam czasu na zwiedzenie wszystkich zabytków Krakowa. Przy okazji zwiedzimy Nową Hutę.
Z Krakowa chcemy pojechać do Zakopanego, zobaczyć Tatry i polskich górali.
Po tygodniu wrócimy znów do Warszawy.
Wątpię jednakże, czy uda nam się zobaczyć wybrzeże. Po
powrocie z Krakowa zostanie już niewiele czasu do odjazdu.
Wyjeżdżamy z Polski piątego sierpnia.
Nie wiem, czy zdołam napisać do ciebie jeszcze raz. Strasznie trudno znaleźć chwilę wolnego czasu, a poza tym zdaję sobie sprawę, że opisanie w krótkim liście wszystkiego, co tu widzę i przeżywam, jest absolutnie niemożliwe.
W połowie przyszłego tygodnia, to znaczy jeszcze przed wy­jazdem do Krakowa, zamówię rozmowę telefoniczną. Będę miał do ciebie prośbę w związku z obroną mojej pracy kan­dydackiej. A ponieważ chcę ci szczegółowo wyjaśnić, o co chodzi, wygodniej będzie porozmawiać przez telefon, niż pi­sać kilkustronicowy list. Czy w tym czasie będziesz jeszcze w Moskwie?
Spodziewam się szybkiej odpowiedzi na mój list.
Pozdrowienia
Włodek
Pisz do mnie pod adresem:
Pan TADEUSZ KALINOWSKI
Rynek Sarego Miasta 4 m. 9
00-272 Warszawa
P.S. Dziś wysłałem do Lidy pocztówkę, ale niezależnie od tego proszę cię o przekazanie jej najserdeczniejszych pozdrowień ode mnie. Warszawa, dnia 11 lipca 1959 r.

Recordings

  • Lekcja 22 ( recorded by alombeles ), Dialekt małopolski

    Download Unlock
    Corrected Text
    more↓

    DROGI JURKU!
    Jestem w Polsce już dłużej niż tydzień. Bardzo jestem zadowolony z pobytu w Waszym kraju.
    Nie wyobrażasz sobie, jak gościnnie i serdecznie zostałem przyjęty przez Marka i jego przyjaciół.
    Szkoda, że nie znasz Oli ani Tadka (to moi nowi znajomi).
    Przed przyjazdem do Warszawy sądziłem, że będę mieszkał w hotelu, a tymczasem Tadek oddał mi swój pokój. Miesz­kam więc na Starym Mieście.
    Mam ci wiele do opowiedzenia.
    Każdy dzień przynosi wciąż nowe wrażenia, każdy dzień wypełniony jest zwiedzaniem i poznawaniem nowych ludzi. Jestem zajęty od rana do wieczora.
    Przed kilku dniami zostałem zaproszony na spotkanie dzien­nikarzy ze studentami. (Tadek jest dziennikarzem.)
    W tym tygodniu organizowane są w Klubie Księgarza dwa spotkania pisarzy z czytelnikami.
    Myślę, że uda mi się pójść przynajmniej na jedno z nich: na spotkanie z Janem Parandowskim.
    Będę w Warszawie jeszcze przez całe dziesięć dni, to znaczy do dwudziestego lipca.
    Zaplanowaliśmy kilka ciekawych wycieczek, między innymi do Żelazowej Woli i do Wilanowa. Zobaczę wreszcie miejsce urodzenia Chopina i dowiem się jeszcze czegoś no­wego o wielkim kompozytorze.
    Następnie pojedziemy do Krakowa. Tam pozostaniemy przez tydzień.
    Nie wiem, czy starczy nam czasu na zwiedzenie wszystkich zabytków Krakowa. Przy okazji zwiedzimy Nową Hutę.
    Z Krakowa chcemy pojechać do Zakopanego, zobaczyć Tatry i polskich górali.
    Po tygodniu wrócimy znów do Warszawy.
    Wątpię jednakże, czy uda nam się zobaczyć wybrzeże. Po
    powrocie z Krakowa zostanie już niewiele czasu do odjazdu.
    Wyjeżdżamy z Polski piątego sierpnia.
    Nie wiem, czy zdołam napisać do ciebie jeszcze raz. Strasznie trudno znaleźć chwilę wolnego czasu, a poza tym zdaję sobie sprawę, że opisanie w krótkim liście wszystkiego, co tu widzę i przeżywam, jest absolutnie niemożliwe.
    W połowie przyszłego tygodnia, to znaczy jeszcze przed wy­jazdem do Krakowa, zamówię rozmowę telefoniczną. Będę miał do ciebie prośbę w związku z obroną mojej pracy kan­dydackiej. A ponieważ chcę ci szczegółowo wyjaśnić, o co chodzi, wygodniej będzie porozmawiać przez telefon, niż pi­sać kilkustronicowy list. Czy w tym czasie będziesz jeszcze w Moskwie?
    Spodziewam się szybkiej odpowiedzi na mój list.
    Pozdrowienia
    Włodek
    Pisz do mnie pod adresem:
    Pan TADEUSZ KALINOWSKI
    Rynek Sarego Miasta 4 m. 9
    00-272 Warszawa
    P.S. Dziś wysłałem do Lidy pocztówkę, ale niezależnie od tego proszę cię o przekazanie jej najserdeczniejszych pozdrowień ode mnie. Warszawa, dnia 11 lipca 1959 r.

Comments

Overview

You can use our built-in RhinoRecorder to record from within your browser, or you may also use the form to upload an audio file for this Audio Request.

Don't have audio recording software? We recommend Audacity. It's free and easy to use.